piątek, 11 lutego 2011

Road to nowhere

Taki typ osobowości powinien być zabroniony już w momencie pojawienia się zarodka w matczynym ciele. Odgórnie zakodowane cechy w spirali życia, DNA nazywanym. Dzieciństwo i nagłe zderzenie z realiami świata, zasadami, ludźmi, społecznymi normami. Nigdy nie byłem dobry w matematyce ale uczucia do kobiety są silniejsze niż cyferki z ogromną liczbą zer lub wszelkich innych liczb po przecinku. Kiedyś wyśniłem sobie szczęście, narysowałem sobie Ciebie w wyobraźni, rysunku w umyśle nie ukończyłem bo pięknym jest możliwość odkrywania złożonej osobowości, gładkości ciała, pieprzyków, blizn, zaczerwienień. Tak doskonale dokładnych obrazów nie tworzy nawet wyobraźnia bo jak opisać kobiecy obojczyk nie czując go pod opuszkami palców, jak opisać oczy jeśli nie można w nich zatonąć, w końcu jak pokochać osobowość, która jest tylko iluzją, niedokładnym obrazem zamazanego paranoika. Rozpłyńmy się na kanapie, nalej mi wina, uśmiechnij się czystością duszy, stwórz dla nas świat odległy od realiów brudu, możesz być połamana w wielu miejscach, poskładałbym Cię jak porcelanową filiżankę, która upadła gdzieś na podłogę a fragmenty są tak drobne, że wydają się nie do poskładania. Gdybyś tylko była, przecież ucieczka przed światem to nic złego, to kraina bagienna raczej a świat piękna możemy tworzyć sami, gdy leżysz przy mnie patrząc jak drżą nam usta, świecą się oczy i płonie skóra. Bogactwem naszych myśli moglibyśmy zbudować pałac, fortecę przed złem, na skale zrozumienia, obok mostu zaufania i bramy uczuć nieopisanych. Sesja się skończyła, potrzebuję odpoczynku a wiesz co jest najgorsze ? że nie wiem do kogo piszę i w bezsilności przytulają mnie tylko cztery białe ściany, chłodne i pełne bólu, one widziały za dużo. 



Brak komentarzy: