wtorek, 12 kwietnia 2011

sala samobójców.

Istnieją obrazy, dźwięki, słowa, które potrafią być tak bardzo puste a istnieją też takie, które połyka się łapczywie jak tlen w środku upalnego lata. Pewien twórca zrodził coś co mnie rozbroiło w sposób niebywały, w sposób łamiący słowa w gardle i trzęsący całym środkiem, każdym fragmentem osobowości. Droga w milczeniu, mimo, że każde z nas rzadko milczy. Chwila niezwykła, ten sam zrodzony poziom wrażliwości i pewnej łączności na poziomie podobnych sobie umysłów. Ciemna sala i ogromna cisza tych, którzy zrozumieli na czym polega ten geniusz sztuki. Rozszerzone źrenice i napięte mięśnie, uważna dusza, otwarty, nostalgiczny mózg i wpatrzone całkowicie oczy, mrugające na tyle rzadko, by tylko nie przegapić każdego widzianego fragmentu. Zgubiłem się z moją duszą, ona nie potrafi dzisiaj mówić. Zdławiona przeżyciem, ogarnięta stanem, którego moje zmęczone dłonie nie potrafią opisać. 
Co po nas pozostanie drodzy podróżnicy życia, co z naszych emocji i zmagań, gdzie pobiegnie świat jeśli zatrzymamy się w pędzie a gdzie będziemy my jeśli pójdziemy dokładnie z jego biegiem. Uczucia dla drugiego człowieka zastępowane coraz częściej kpiną, drwiną. Zniszczyć życie ludzkie jest tak łatwo a niszczą je innym ludzie słabi, pozbawieni wszelkich hamulców, pozbawieni duszy, mentalne wraki bazujące na swoim ograniczeniu umysłowym, wysysające resztki normalności i prawdy. Wysoki poziom neurotyzmu jest Twoją siłą nawet jeśli przez to wielokrotnie upadasz i żyjesz w ogromnym trudzie. Uśmiechaj się i płacz, siadaj obok i krzycz, milcz, leż, oddychaj, pokazuj siebie w prawdzie aż trafisz na tych, którzy z taką samą wrażliwością odbierają otoczenie, z taką samą bezsilnością walczą. Ludzie produkują piekielny świat, zły i popękany, szukaj tych którzy mają w sercach prawdę, przy nich nie zginiesz a Twoje prawdziwe "ja" nigdy nie skryje się pod maską społecznej słuszności. 

"Krwawię cicho żyjąc 
żyję cicho krwawiąc"






2 komentarze:

Martyna pisze...

Lekki powiew optymizmu.
Pozdrawiam

Zwierciadło pisze...

Piękna notka. Trafiłeś w samo sedno. Refleksje moich ostatnich dni dotyczą kontekstu Twojej wypowiedzi. A film zamieszczony pod wpisem jest niezwykły. Cieszę się, że trafiłam na Twój blog. Dajesz mi wiarę w to że jest nas więcej :)