środa, 28 grudnia 2011

Haunted

Niosę myśli jak Medium do Twoich uszu, rodzę się w głowie, umieram w podbrzuszu.  To kolejna część wywiadu, napar w kubku, ciepły bit. Czuję się jak nowonarodzony kiedy słyszę jak muzyka wylewa się z głośników, przez subwoofer na podłogę. Otulony jak dziecko, cofam się do pierwotnego stanu umysłu, gdy nic nie wiedziałem, rozumiałem niewiele i ciągle zadawałem pytania dlaczego. Wciąż jestem dzieckiem, im większa świadomość posiadania mojej wiedzy tym mniej wiem o życiu. Adam doskonale odzwierciedla moje pojmowanie świata, jeśli ktoś chciałby ujrzeć kawałek mnie to wystarczyłoby nacisnąć play i przebrnąć przez cały wywiad zatrzymując się w konkretnych punktach rozmowy. Włączam silnik. Oddychająca deszczem noc, przekrojona szumem klimatyzacji w samochodzie otacza moje tu i teraz. Mijam kolejne zakamarki mroku, krople płyną po szybach niżej i niżej. Towarzystwo radiowej trójki, elita w głośnikach: Paul McCartney,  The Beatles, Bjork, Sinead O’Connor. Długie minuty audycji, która zamyka czasoprzestrzeń od problemów; ja, droga i więź do śmierci z muzyką. Prowadzący czyta piękne słowa sławnych wieszczy narodowych a ja marzę o przetworzeniu swoich myśli na kartki papieru w których ktoś kiedyś zatopi swoje opuszki palców przewracając strony, przytuli moje emocje prosto do swojego bijącego serca. Chciałbym słów lepkich jak miód, które pochłaniają resztki zdrowego rozsądku ukrywając czyjeś problemy w objęciach liter, słów, które dają ukojenie, uczuć wyższych od wartości zarobionego pieniądza, radości permanentnej, wydrukowanej na poszczególnych stronach; smutku pozwalającego się zatrzymać i przemyśleć całe swoje życie, nostalgii dającej spokój i ciszę, poczucia zjednoczenia z dobrem, które umiera w ludziach. Pisać, tworzyć, myśleć dla ludzi.