poniedziałek, 2 stycznia 2012

Polska płonie

Czasem zatrzymuję się w życiu na potwornie długi moment i zwracam cały egzystencjalny ból na podłogę, razem z całą własną wrażliwością. Piękny obraz namalowałem, pełna abstrakcji obstrukcja - rzekłbym złowieszczo. I tylko Ty siadasz przy moim boku i słuchasz uważnie słowotoku, wylatujących liter, czasem spokojnych jak wczorajszy sen a czasem wzburzonych jak pierwsze morskie fale. Rząd obiecuje kolejny rozsądny plan na życie ludzi a jedynym ich planem jest upadek na kolana ludzkich pokoleń, upadek wartości i zasad. Mówcie o podwyżkach dzieciom, które zamiast chleba z szynką dostaną jedną kromkę na cały dzień. Oszczędzajcie na refundacji lekarstw by wykończyć finansowo i zdrowotnie społeczeństwo. Wydłużcie wiek emerytalny aby nikt jej nie dożył.  Wysoce nielogiczne, nieetyczne rządy zaczną trawić kolejne jednostki. Żyjemy pod wieczną presją by po skończeniu edukacji łudzić się, że ktoś da nam godną pracę za rozsądne pieniądze. Mówią nam o sondażowym rozwoju gospodarczym, gdy państwo zapożycza się a krajowy dług rośnie. Czysty, okrutny, bezwzględny populizm dla mas, które zginają się pod pręgierzem kolejnych zmian na lepsze. Niczym bomba z opóźnionym zapłonem, przytulmy się do Grecji, państwa mlekiem i miodem płynącego. 

Brak komentarzy: