piątek, 24 sierpnia 2012

Simply Falling

Każdy z nas wierzy w szczęście, nieopisane, niezmierzone w swojej sile. Każdy otwiera oczy by próbować czegoś nowego, nowych smaków, miejsc, sytuacji. Zatrzymujemy się tylko po to, by obniżyć swój wzrok na drugiego człowieka bo tylko wtedy miejsca, sytuacje, szczęście zyskuje zupełnie inny wymiar. Tylko wtedy gdy czujesz się zjednoczony w mentalnym uścisku z drugim sercem Tobie podobnym czujesz stan spełnienia. Wciąż mam tyle pytań do świata, tyle odpowiedzi i tyle niewiadomych; ciągle nie rozumiem dlaczego ludzie przestają w pewnym punkcie swojego życia doceniać to co mają w swoich niedoskonałych dłoniach. Zagubiona czasoprzestrzeń i muzyka, która rozdwaja końce mojej duszy na kilka stanów emocjonalnych bliżej nieokreślonych znaczeniem. Herbata, wspólne pieczenie ciast, spacery, zrozumienie, muzyka, leżenie na podłodze, namiętność ukryta poniżej obojczyków, artyzm w źrenicach, twórczość własna czy czyjaś., którą karmimy się jak dzieci słodyczami. Nikt nigdy nie zaopiekował się moim sercem należycie, tak jakbym tylko ja chciał jak najlepiej dla innych wokół, opancerzyłem się od środka, nie płaczę chociaż bywa mi smutno i przykro. Miły wieczór letnią porą, świetny komedio-dramat, którym zaskoczyła mnie publiczna tv. Film z konkretną fabułą i narratorem z poziomu bohatera głównego, relacje męsko - damskie i sporo muzyki. Kolejny etap za plecami, nowa doświadczenia, myśli i powolna utrata wiary w drugiego człowieka. Jeśli jest gdzieś jeszcze kobieta dojrzała z wielkim sercem, bogactwem duszy, emocjonalności i wspólnych planów na życie to niech się pospieszy bo mam ochotę wysiąść z pociągu zwanego życiem, stanąć obok i krzyknąć "ja nigdzie dalej nie jadę do jasnej cholery!" 

takie słowa marzą mi się z ust kobiecych. 

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

co to do tego pociągu... to mam tak samo :(

Magda pisze...

Takie kobiety istnieją, pamiętaj. Wierzę że mężczyźni też.