niedziela, 17 marca 2013

.

Płyniemy niczym ryby w brunatnej rzece, ocierając się o przebłyski promieni słonecznych nad powierzchnią wody. Pstryk, ktoś wyłączył słońce. Miliony małych punktów pokryły cały obszar nad naszymi płetwami migocząc tajemniczo, zrobiło się tak strasznie ciemno. Płyniemy razem w grupach, chociaż nie znamy końca naszej podróży a wokół tylko woda i pęcherzyki powietrza, co jakiś czas się wynurzamy by sprawdzić gdzie jesteśmy. Nikt z Nas nie chce umierać w tej osobliwej grupowej samotności. Szukam światła w tym lodowatym tunelu a nie jestem węgorzem elektrycznym. Są chwile w których cała ta bańka mydlana zwana życiem wydaje się prymitywnym złudzeniem gdzie więcej jest syfu i tęcza jakby mniej kolorowa. Łez już dawno nie ma, wokół całych grup, narybka tylko ponure spojrzenia, chociaż czasem wszyscy są równi gdy nie wiedzą dokąd zmierzać. Krzyk dziecka w środku nocy, które czeka na dłoń ciepłą matki, ja też czekam na zarys twarzy jasnej, która uśmiecha się w sercu gdy zasypiamy. Wtedy same pobudki nie są tak cholernie straszne a pojęcie przyszłości łatwiejsze do zrozumienia przez dwa wierne sobie umysły. Moje wątłe kroki zbliżają się do krawędzi łóżka, daj mi zasnąć księżycu, pozwól dopłynąć w mroku do blasku słońca gdy pierwsze ptaszyny ćwierkają mówiąc ludziom  "dzień dobry". 

4 komentarze:

Łiki pisze...

a robisz coś żeby znaleźć tę jasną twarz?

Anonimowy pisze...

powinieneś na poważnie pomyśleć o rapie. widać, że to TA bajka. trzymam kciuki. p.s. piekielnie dobre przemyślenia.

Liryczny pisze...

Łiki nic na siłę, ludzie mnie zawodzą a naturalna nieśmiałość nie pozwala na jakieś mocno zmasowane działania w tym kierunku.

Anonimowy kocham rap ale sam wątpię bym potrafił nagrać coś pod bit swoim głosem :)

Sertraline pisze...

Pstryk - włącz słońce.
Podoba mi się forma pisania.