poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Feel

Noce bywają potwornie puste gdy za przyjaciół masz tylko gwiazdy na niebie. Stoję w tym dziwnym punkcie w którym z góry wydaję się taki mały i obserwuję dokładnie swoją egzystencję. Jestem zwyczajny jak wszyscy, chcę szczęścia jak każdy i bywam wsród ludzi samotny jak nikt. Usiądź przy mnie gdzieś na fragmencie księżyca, obserwuj moją drogę, nie oceniaj bo możesz się pomylić jak w przypadku pięknej, wielkanocnej zimy; czasem czuję jak moja dusza przelewa się przez dłonie wszechświata stawiając mnie w czasoprzestrzeni złożonej z absurdu, obłudy, braku uczuć wyższych i kłamstwa. Życie przestało być kolorowe, dlatego narkoman wciąż szuka ucieczki do lepszego świata, do tej utopijnej wizji w której można zanurzyć zmęczoną głowę i bez której nie można już dłużej żyć. Ja żyję dla tych kilku ciepłych gestów, które kradnę jak ćpun na głodzie, dla tych kilku dźwięków przy których odpływam, dla obrazów, liter, zdań całych. Połykam zapachy, smaki, jestem tu i tam, sam. Za siostrę mam tylko nadzieję bo często wiara w ludzi umiera jak młode piskle, które wypadło z wysoko zawieszonego gniazda. 

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Wracaj...