czwartek, 10 października 2013

Musimy iść.

Obecny świat w jednej chwili może przerazić miliony osób, które nie chcą już kroczyć dalej bo kolejny dzień to setki tragedii. Każdy jest dotknięty piętnem mniejszego lub większego bólu, tylko głupiec jest stale uśmiechnięty. Byłem w miejscach tak ciemnych, że światło nie pojawiało się nigdy, turlałem się w tym bagnie, dusiłem od ludzkiego brudu. Dziś jestem wolny, trudny, wrażliwy, potwornie złożony, pudełko puzzli to ja. Wszechświat we mnie ale wciąż nie jestem dobrym kreatorem własnego życia, cały czas czuję się jak amator bez wizji na przyszłość. Podziwiam jednostki, które dokładnie rozpisały swój plan i realizują każdy punkt. Mentalnie brudne miejsca towarzyszyły mi od dziecka, zawsze było pod górkę i tak jest do dziś. Wciąż szukam światła, które przebije się przez te cholerne chmury zabierające tlen mojej psychice.

Brak komentarzy: