niedziela, 4 maja 2014

gadające głowy

Dałeś mi serce bez granic i świat obok, który ucząc mnie pokory miał mnie zranić. Czasem myślę, że nic ze mnie nie będzie a limit szczęścia wyczerpał się z chwilą moich narodzin. Jeszcze wtedy oddech miałem spokojny a oczy wypoczęte, głowę pełną beztroskiego podejścia. Dziś otwieram zmęczone powieki a spokój ducha przychodzi chyba wyłącznie w czasie snu lub podczas kolejnej symfonii w słuchawkach, kiedy tak tkwię w zawieszeniu między światem fizycznym a duchowym. Przypominam sobie wtedy pewne słowa, które odbijają się gdzieś głęboko w środku jak mantra "nikt nie ma prawa oceniać Twojego wysiłku bo to coś wyłącznie między Tobą a Tobą". Ludzie to jednak dziwne istoty, próbujące oceniać życie innych przez pryzmat swojej idylli w której tkwią. Wiem, że masa osób ma znacznie cięższe buty od moich ale z położenia mnie samego odnoszę czasem wrażenie, że moje stopy są obciążone zbyt mocno. Przeszłość, problemy, perspektywy - trzy rzeczy, które kształtują Twoją rzeczywistość, często w zupełnej rozpaczy. Dziś nie wiem nawet ile razy wstawałem z kolan i jakim cudem na mojej twarzy tak często gości uśmiech, on przebija się przez depresyjne stany jak słońce przez chmury po burzy. Społeczeństwo nawet by nie zauważyło, że leżysz gdzieś sam bo Twoje problemy obchodzą tylko Ciebie, Boga i najbliższych. Egoizm trawi społeczeństwo a Polskość to dzisiaj nienawiść, jad i kreowanie rzeczywistości zupełnie odbiegającej od realiów w jakich się poruszamy. Dlatego jestem tak bardzo zmęczony obserwując "lemingi", bez własnego zdania, zmanipulowani do granic możliwości, którzy czują się bardziej Europejczykami niż Polakami. Piłsudski przy swoim twardym charakterze rozpłakałby się jak małe dziecko widząc co zostało z kraju za który oddał całe swoje serce. Świat się przewartościował, to co było ważne stało się staromodne, głupie, faszystowskie, nietolerancyjne. A wszystko co nieodpowiednie króluje jako wartość najwyższa. Zamiast grilla ze znajomymi znajdź czas by się zastanowić nad prawdą, tym co wyrasta z korzeni jak młode drzewo. O ziemi, która Cię wychowała i wartościach, które wbrew wszystkiemu mają być twarde jak skała. Bez nich nie jesteśmy warci więcej niż piękny śnieg, który mija z nadejściem wiosny.