środa, 18 lutego 2015

natural blues


Kiedy ostatni raz poczułeś zimny wiatr na swoim policzku jako coś więcej niż uczucie powodujące ucieczkę do ciepłego domu? Jesteś częścią wszechświata, każdym kamieniem, każdym odbiciem w jeziorze, każdym mechanizmem, wdechem i wydechem, każdym podmuchem i palącym promieniem słońca. Doceniamy poetów, wielkich myślicieli, osiągnięcia i medale, nagrody i status społeczny. Zapominamy o miłości do samego siebie bo nigdzie o tym nie usłyszysz, w końcu zapominasz o miłości do drugiego człowieka bo sam do siebie nie czujesz nic więcej prócz sympatii. Społeczeństwo dzieli ludzi od zarania dziejów, lepsi, gorsi, słabsi, silniejsi, wykształceni, bezdomni, schorowani, nieprzytomni, zwariowani, spokojni. Jesteś każdym śladem na śniegu, wschodem i zachodem słońca, zamyka się w Tobie wszystko co stworzone bo sam jesteś dzieckiem świata, odbicie wszechświata kwitnie w Tobie od chwili narodzin. Wyrzuć z siebie myślenie kategoriami społecznymi, nauczyli nas tego z książek, które sami napisali. Prawda istnieje tylko i wyłącznie w Tobie, tylko tam rośnie niczym największe drzewo świata. Nie poznasz jej przez profesorów, nie nauczysz się jej z książek jeśli nie zaczniesz słuchać swojego wnętrza w sposób z którego nigdy nie korzystałeś. Czy spoglądając na góry masz wrażenie, że stworzyli je ludzie? One były tam od zawsze, bez udziału człowieka, tak samo jest z prawdą w Tobie. Ona już tam jest, żaden człowiek jej nie stworzył, żadna wiedza nie jest potrzebna, to coś wymykającego się z wszelkich analiz i naukowych interpretacji. Istnieją na świecie ludzie, którzy nie obudzili się nigdy, z wiecznie zamkniętymi oczyma spoglądali na przestrzeń jako coś wyłącznie materialnego a swoje poznanie opierają na danych zawartych w grubych księgach. Tylko własna praktyka pozwala na poznanie, tylko w ciszy możesz odnaleźć siebie na nowo. Otwierają się zupełnie nowe drzwi, które już obrosły kurzem bo nigdy nie były przez Ciebie odkryte. Wszystkie lekcje mistrzów zen, którzy odkryli siebie i pomagają innym opierają się na wskazówkach, nigdy na wiedzy i trzymaniu się informacji. Wskazówki mówią gdzie i jak masz szukać, wiedza daje odpowiedź słowną ale nie umożliwia praktycznego poznania prawdy o sobie. Słyszymy tylko suche słowa, dostajemy masę informacji ale nie głębokie zrozumienie. Zapamiętane słowa ulatują z naszych serc, powodując w umyśle jeszcze większy bałagan bo jesteśmy zalewani faktami. Nikt nigdy nie zalewa nas praktyką więc najpierw zacznij słuchać i szukać wewnętrznego ja, natomiast wiedzę odrzuć bo w większości przypadków nie jest ona niczym więcej jak powodem niemożności dotarcia do źródła, oddalającego nas od nas samych w najczystszej postaci, która zawsze będzie wymykać się naukowym opisom.