niedziela, 13 grudnia 2015

Na hali

Wracam pamięcią do dnia przebudzenia. Chwili, kiedy moje oczy spojrzały na świat inaczej. Dziś już rozumiem zalążek, który obudził się we mnie w tamtym czasie. Dostrzegłem przejrzystość świata, w którym myśli zupełnie się rozpłynęły. Każde drzewo i każdy kwiat to czysta emanacja energii, każdy kształt jest odbiciem wszechświata. Stanąłem wtedy zdziwiony jak małe dziecko bo zrozumiałem, że wcześniej drzewo stało jakby przysłonięte białą firaną. Jego obecność była mi obojętna, jakby ten niezwykle złożony organizm stanowił tylko jeden z milionów przedmiotów. Zniknęły cele, marzenia, dążenia, utknąłem w "teraz". Wiatr rozbujał drzewo, w sobie tylko znanym rytmie, doskonałym i ciągłym podmuchem.  Ludzie mijali mnie wtedy, jednak odczuwałem wyłącznie obecność przestrzeni i drzewa, z którego bił niezwykły spokój. Cisza w środku miasta przeniosła się do mojego wnętrza, wnikając głęboko do samego rdzenia jakim jest życie. Zniknął czas, zniknęło wszystko, zostałem pośrodku oazy ciszy i błogości. Ta chwila była idealna, trwała pewnie nie dłużej niż minutę, a w moim odczuciu stan ten trwał godzinę. Wszystko miało miejsce w środku miasta, drzewo wyrastało z fragmentu ziemi pomiędzy budynkami. Wtedy zrozumiałem, że jesteśmy nierozłączni z naturą. Żyjemy wsród wysokich wieżowców, spalin, samochodów, setek ludzi. Zupełnie tak jak drzewo rosnące wśród betonu. One miało stoicki spokój i dostojność. My mamy emocje, które rządzą naszym życiem zbudowanym z myśli. Ten stan nie pojawił się więcej, aż do momentu, kiedy zamieszkałem na kilka dni w drewnianym domu, otoczony wyłącznie przyrodą. Od wielu lat poczułem się jakby tam był mój dom, jakby cała ta gonitwa za złapaniem istoty życia znalazła odpowiedź w tym miejscu. Miejscu, gdzie rytm życia ustanowiła natura, z którą każdy żywy organizm współgrał na idealnym dla siebie poziomie. Nie byłem w stanie tego opisać, słowa były zbyt małe i nieistotne. Notka to tylko zapis pewnej drogi, która sprawiła, że narodziłem się na nowo. Dziś już nic nie jest takie samo.